środa, 16 września 2026

Recenzja słuchawek OPPO Enco Air3s

 Recenzja słuchawek OPPO Enco Air3s


Słuchawki douszne OPPO Enco Air3s to bardzo udana, budżetowa propozycja OPPO Polska skierowana do osób, które nie lubią konstrukcji dokanałowych z gumowymi gumkami wchodzącymi głęboko do ucha. Model z literą s wyróżnia się przede wszystkim eleganckim, matowo-złotym wykończeniem etui. Poniżej znajdziesz szczegółową recenzję opartą na testach użytkowych tego modelu.
Konstrukcja i wygoda użytkowania
Słuchawki mają konstrukcję douszną typu open-fit, co oznacza, że spoczywają w małżowinie usznej. Są niezwykle lekkie i nie uciskają kanału słuchowego, dzięki czemu można w nich chodzić przez wiele godzin bez uczucia zmęczenia. Matowe, złote etui wygląda stylowo i nowocześnie, a klapka otwiera się szeroko, co ułatwia wyjmowanie pchełek. Certyfikat IP54 gwarantuje ochronę przed pyłem i zachlapaniem, na przykład potem czy lekkim deszczem, więc doskonale sprawdzają się podczas codziennych spacerów.
Jakość dźwięku i stabilność sygnału
Mimo braku silikonowych gumek izolujących, OPPO Enco Air3s zaskakują czystym i zbalansowanym brzmieniem. Duże, 13,4-milimetrowe przetworniki dbają o to, by dźwięk był przestrzenny, a wokale klarowne. Bas jest wyczuwalny i energiczny, chociaż naturalnie dla słuchawek dousznych nie będzie tak głęboki jak w modelach dokanałowych. Dzięki Bluetooth 5.3 połączenie jest błyskawiczne i stabilne. Słuchawki oferują funkcję Google Fast Pair, która pozwala na błyskawiczne, automatyczne parowanie jednym kliknięciem, jednak warto pamiętać, że to szybkie parowanie działa wyłącznie na urządzeniach z systemem Android. W trybie dedykowanym dla graczy opóźnienie spada do zaledwie 47 ms, dzięki czemu dźwięk w grach oraz filmach idealnie pokrywa się z obrazem. Słuchawki wspierają Hi-Res Audio oraz kodek AAC.
Bateria i ładowanie
Czas pracy na jednym ładowaniu to bardzo solidny punkt programu. Słuchawki grają do 6 godzin bez przerw, a etui ładujące wydłuża ten czas do 25 godzin łącznego odtwarzania. Wystarczy 10 minut w etui, aby zyskać kolejne 2 godziny słuchania muzyki.
Dedykowana aplikacja HeyMelody
Słuchawki współpracują z darmową aplikacją HeyMelody, dostępną w sklepach Google Play oraz App Store. Program pozwala na dokładne monitorowanie stanu baterii każdej słuchawki i etui osobno oraz na instalowanie aktualizacji oprogramowania. W sekcji Enco Master można zmieniać profile dźwiękowe (np. wzmocnienie basu lub czysty wokal) oraz włączyć dźwięk przestrzenny OPPO Alive Audio. Kluczową funkcją jest pełna personalizacja dotyku – do gestów pojedynczego, podwójnego i potrójnego stukania można przypisać regulację głośności, przełączanie utworów czy zdalne wyzwalanie migawki aparatu w telefonie. Co ważne, właściciele smartfonów OPPO i OnePlus z systemem ColorOS nie muszą instalować tej aplikacji, ponieważ wszystkie te funkcje mają zintegrowane bezpośrednio w systemowych ustawieniach Bluetooth.
Podsumowanie zalet i wad
Do zalet słuchawek należą wysoki komfort i lekkość, bardzo czysty i donośny dźwięk, stabilny Bluetooth 5.3 z szybkim parowaniem dla Androida, rozbudowane opcje personalizacji w aplikacji HeyMelody, niskie opóźnienia oraz szybkie ładowanie. Po stronie wad trzeba zapisać brak Aktywnej Redukcji Szumów (ANC), brak szybkiego parowania dla systemu iOS, słabszą izolację pasywną od otoczenia oraz przeciętną jakość mikrofonów w głośnym tłumie.

Werdykt
OPPO Enco Air3s to świetny wybór w segmencie budżetowym, jeśli priorytetem jest dla Ciebie wygoda dousznej konstrukcji, stabilny sygnał oraz długa praca na baterii. Jeśli jednak szukasz całkowitego odcięcia się od hałasów w metrze lub autobusie, lepszym wyborem mogą okazać się droższe modele dokanałowe z systemem ANC.

wtorek, 11 sierpnia 2026

Xiaomi Mi 9T Pro w 2026 roku

Xiaomi Mi 9T Pro w 2026 roku



Xiaomi Mi 9T Pro w 2026 roku to fascynujący smartfon-weteran, który pomimo upływu 7 lat od premiery, nadal potrafi zawstydzić niejeden współczesny telefon budżetowy.

Model ten, wydany w 2019 roku, zyskał status kultowego dzięki dwóm cechom: flagowej wydajności w niskiej cenie oraz całkowicie bezramkowemu ekranowi bez żadnych wycięć i dziur.
Poniżej znajdziesz szczegółowe podsumowanie tego, jak ten legendarny „zabójca flagowców” radzi sobie na rynku w 2026 roku.
📱 Konstrukcja i ekran: Nieziemski komfort bez notcha
  • Ekran AMOLED 6,39": Brak wcięć i dziur wciąż zachwyca wizualnie.
  • Wyskakujący aparat (pop-up): Mechanizm okazał się zaskakująco trwały i nadal działa.
  • Odświeżanie 60 Hz: Największy minus w 2026 roku, gdy standardem jest już 120 Hz.
  • Jakość wykonania: Szklane plecki i aluminiowa rama dają poczucie premium.
⚙️ Wydajność i system: Stary procesor daje radę, ale oprogramowanie kuleje
  • Snapdragon 855: Wciąż wystarcza do płynnego przeglądania sieci i prostych gier.
  • Pamięć RAM (6GB/8GB): Czasami brakuje jej przy agresywnym multitaskingu w 2026 roku.
  • Oficjalny system: Wsparcie zakończyło się dawno temu na Androidzie 11 i MIUI 12.5.
  • Custom ROM-y: Telefon żyje dzięki społeczności, oferującej nieoficjalnego Androida 14/15.
📸 Aparat i bateria: Solidna baza z widocznymi śladami czasu
  • Główny obiektyw 48 MP: W dzień robi świetne zdjęcia, nocą mocno odstaje od nowości.
  • Bateria 4000 mAh: Po latach wymaga już wymiany, by wytrzymać pół dnia pracy.
  • Brak 5G: Moduł 4G LTE działa, ale ogranicza prędkość internetu mobilnego.
📊 Podsumowanie: Czy warto go mieć w 2026 roku?
CechaGłówne zaletyGłówne wady
Ekran i BudowaIdealny, czysty wyświetlacz, świetne materiałyBrak odświeżania 90/120 Hz, grubsze ramki
WydajnośćUkład Snapdragon wciąż stabilny w codziennych zadaniachBrak wsparcia dla najnowszych gier 3D, brak 5G
OprogramowanieOgromna baza modyfikacji i alternatywnych systemówBrak oficjalnych aktualizacji bezpieczeństwa od Xiaomi
Xiaomi Mi 9T Pro w 2026 roku to sprzęt głównie dla entuzjastów technologii i nostalgicznych fanów marki, którzy potrafią wgrać własny system (Custom ROM) i wymienić zużytą baterię. Jako główny telefon dla przeciętnego użytkownika ustępuje już miejsca nowoczesnym średniakom z łącznością 5G i szybkimi ekranami.

piątek, 7 sierpnia 2026

Recenzja Anbernic RG35XX Pro

 Recenzja Anbernic RG35XX Pro



Anbernic RG35XX Pro to jedna z najbardziej opłacalnych pionowych konsol retro na rynku, stanowiąca bezpośrednią ewolucję popularnego modelu Plus wzbogaconą o dwie gałki analogowe. W cenie oscylującej w granicach 320 złotych urządzenie to rzuca bezpośrednie wyzwanie swojemu największemu rynkowemu rywalowi – kultowemu, ale tańszemu modelowi R36S. Łącząc klasyczny wygląd inspirowany Game Boyem z nowoczesną łącznością, Anbernic tworzy nową definicję kieszonkowego retro grania.

Konstrukcja, ekran i jakość wykonania
Konsola charakteryzuje się świetną jakością wykonania z matowego, trwałego plastiku premium. Trzymając w dłoniach RG35XX Pro, od razu czuć przewagę nad R36S. Przyciski i krzyżak w Anbernicu działają cicho i miękko, podczas gdy R36S słynie z bardzo głośnych, wręcz irytujących plastikowych triggerów z tyłu obudowy.
Kluczową nowością w wersji Pro są dwie gałki analogowe umieszczone pod tradycyjnym krzyżakiem i przyciskami ABXY. Są wbudowane dość płasko, co ułatwia wkładanie konsoli do kieszeni. Choć dla niektórych graczy wklęsłe gałki w stylu Nintendo Switch z R36S mogą wydawać się nieco wygodniejsze, to ogólna ergonomia konstrukcji schodkowych triggerów L1/L2 i R1/R2 w Anbernicu wypada znacznie lepiej podczas dłuższych sesji.
Ekran IPS o przekątnej 3,5 cala i proporcjach 4:3 ma rozdzielczość 640 × 480 pikseli, co jest idealnym formatem pod retro klasyki. W Anbernicu zastosowano pełną laminację OCA (brak pustej przestrzeni między szybką a matrycą), co eliminuje odblaski i poprawia kąty widzenia. Warto jednak zauważyć, że choć ekran R36S nie ma pełnej laminacji, potrafi zaskoczyć nieco wyższą jasnością maksymalną w pełnym słońcu.
Wydajność i emulacja: Chip H700 vs RK3326
Pod maską Anbernic RG35XX Pro skrywa czterordzeniowy procesor Allwinner H700 z 1 GB pamięci RAM LPDDR4. To potężniejsza i nowocześniejsza jednostka niż przestarzały Rockchip RK3326 zastosowany w R36S (w połączeniu ze starszą pamięcią DDR3L). Ta różnica w specyfikacji technicznej przekłada się na realne korzyści w wymagających grach:
  • Systemy 8-bitowe, 16-bitowe oraz PS1: Oba urządzenia radzą sobie tutaj bezbłędnie. Klasyki z Game Boy Advance, SNES-a czy pierwsze PlayStation działają w pełnych 60 klatkach na sekundę. W grach z PS1, takich jak Medal of Honor czy Ape Escape, obecność analogów w obu konsolach diametralnie podnosi komfort zabawy.
  • N64 i Dreamcast: Tutaj Anbernic zaczyna uciekać konkurentowi. Większość gier działa płynnie, podczas gdy R36S na starszym procesorze łapie częste zadyszki i gubi klatki obrazu [O1].
  • PSP: Bardziej wymagające trójwymiarowe tytuły (np. God of War) na RG35XX Pro wymagają konfiguracji tzw. frameskipu, ale pozostają grywalne. Na R36S emulacja PSP ogranicza się wyłącznie do najmniej skomplikowanych gier 2D.
  • PortMaster: Wyższa moc Anbernica pozwala na znacznie stabilniejsze natywne uruchamianie lżejszych gier z PC (np. Stardew Valley czy Celeste) [O1].
Łączność i oprogramowanie – przepaść technologiczna
Pole, na którym Anbernic całkowicie dystansuje R36S, to moduły łączności. RG35XX Pro posiada wbudowane dwuzakresowe Wi-Fi oraz Bluetooth 4.2. Pozwala to na bezproblemowe pobieranie okładek do gier (scrapping), grę w sieci przez Netplay, bezprzewodowe aktualizacje oraz podłączenie słuchawek Bluetooth. R36S nie ma żadnego z tych modułów – aby uzyskać internet, trzeba dokupować i podłączać kłopotliwe zewnętrzne adaptery na kablu USB-C.
Dodatkowo Anbernic wyposażono w wyjście mini HDMI. Wystarczy jeden przewód, aby podpiąć konsolkę do telewizora, połączyć bezprzewodowego pada przez Bluetooth i zamienić kieszonkowego Game Boya w domową stacjonarną konsolę. R36S takiej funkcji nie oferuje w ogóle.
Fabryczny system operacyjny Anbernica (oparty na Linuxie) jest prosty i stabilny, choć pełnię skrzydeł rozwija po wgraniu systemów alternatywnych stworzonych przez społeczność, takich jak Knulli. R36S startuje z systemem ArkOS, który daje ogromne możliwości konfiguracji, ale bywa trudniejszy i mniej intuicyjny dla osób początkujących.
Plusy i minusy
  • Zalety:
    • Znacznie wyższa wydajność w grach 3D (N64, Dreamcast, PSP) niż w R36S [O1].
    • Wysoka jakość plastików oraz ciche, precyzyjne przyciski.
    • Wbudowane Wi-Fi oraz Bluetooth (brak konieczności używania adapterów).
    • Wyjście mini HDMI pozwalające na grę na ekranie telewizora.
    • Piękny, w pełni laminowany ekran IPS OCA.
  • Wady:
    • Wyższa cena zakupu w stosunku do ultra-taniego R36S.
    • Słaba czytelność wyświetlacza przy bezpośrednim świetle słonecznym.
    • Dołączona w zestawie karta microSD bywa awaryjna (standard w chińskich konsolach, zaleca się jej szybką wymianę).
Werdykt
Wybór między tymi dwoma urządzeniami sprowadza się do budżetu i oczekiwań. Jeśli szukasz urządzenia absolutnie najtańszego, a Twoim celem są głównie gry z czasów PS1 i starsze, R36S wciąż broni się ceną.
Jeśli jednak możesz pozwolić sobie na dopłatę około 100 złotych, Anbernic RG35XX Pro jest sprzętem o klasę lepszym. Oferuje znacznie wyższą jakość wykonania, wyższą wydajność w nowszych systemach, kulturę pracy przycisków oraz bezkompromisową łączność bezprzewodową i telewizyjną. To obecnie jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy budżetowy handheld retro z analogami na rynku.
Kup Anbernic RG35XX Pro (Ceneo.pl)
[Recenzja zawiera linki afiliacyjne które pomogą wesprzeć projekt ZmieszoTechPL. Konsolę kupiłem za własne pieniądze]

wtorek, 28 lipca 2026

Dlaczego Saily to Twój najlepszy partner w podróży? Zaplanuj internet bez stresu (+ KOD ZNIŻKOWY 5 USD pakiet Standard 10 USD pakiet Ultra)

 Dlaczego Saily to Twój najlepszy partner w podróży? Zaplanuj internet bez stresu



Planujesz zagraniczny wyjazd? Pakujesz walizki, sprawdzasz dokumenty i... zastanawiasz się, co zrobić z internetem. Szukanie lokalnych kart SIM na lotnisku bywa męczące, a rachunek za roaming od krajowego operatora potrafi zepsuć najlepsze wakacje.
Na szczęście technologia idzie do przodu. Sprawdziliśmy, jak w podróży radzi sobie Saily – nowoczesna aplikacja z kartami eSIM od twórców NordVPN. Czy warto z niej skorzystać?
Czym jest Saily i jak działa?
Saily to aplikacja oferująca wirtualne karty eSIM, które zapewniają dostęp do sieci w ponad 150 krajach na całym świecie. Nie musisz fizycznie przekładać plastikowych kart w telefonie.
Cały proces jest banalnie prosty:
  1. Wybierasz kraj, do którego się wybierasz.
  2. Kupujesz pakiet danych dopasowany do Twoich potrzeb.
  3. Instalujesz profil eSIM za pomocą kilku kliknięć w aplikacji.
  4. Cieszysz się internetem od razu po przekroczeniu granicy.
Największe zalety Saily w podróży
Dlaczego Saily zyskuje tak dużą popularność wśród podróżników? Oto kluczowe powody:
  • Błyskawiczna aktywacja: Wszystko konfigurujesz jeszcze w domu, siedząc na kanapie. Po wylądowaniu po prostu włączasz transmisję danych.
  • Bezpieczeństwo i stabilność: Za aplikacją stoi zespół NordSecurity. Masz pewność, że Twoje połączenie jest bezpieczne, a sieć działa stabilnie dzięki umowom z najlepszymi lokalnymi operatorami.
  • Koniec z ukrytymi kosztami: Płacisz tylko raz za wybrany pakiet. Nie ma ryzyka, że po powrocie zaskoczy Cię ogromny rachunek za roaming.
  • Wygoda: Twój główny numer telefonu (do SMS-ów czy bankowości) pozostaje aktywny, a internet działa z karty eSIM.
Odbierz zniżkę na swój pakiet danych!
Chcesz przetestować Saily podczas najbliższego wyjazdu i zapłacić mniej? Mamy dla Ciebie wyjątkowy kod rabatowy, który obniży cenę Twojego pakietu!
Podczas finalizacji zakupu wpisz kod promocyjny: ZWOT
Dzięki niemu otrzymasz:
  • 5$ zniżki na pakiet Standard
  • 10$ zniżki na pakiet Ultra
Podsumowanie: Czy warto wybrać Saily?
Jeśli cenisz sobie wygodę, święty spokój i nie chcesz przepłacać za gigabajty za granicą, Saily to strzał w dziesiątkę. Zapomnij o staniach w kolejkach po lokalną kartę SIM i podróżuj na własnych warunkach.
Pobierz aplikację Saily już dziś, użyj kodu ZWOT i zabezpiecz swój dostęp do świata!
Karty graficzne na Ceneo