piątek, 7 sierpnia 2026

Recenzja Anbernic RG35XX Pro

 Recenzja Anbernic RG35XX Pro



Anbernic RG35XX Pro to jedna z najbardziej opłacalnych pionowych konsol retro na rynku, stanowiąca bezpośrednią ewolucję popularnego modelu Plus wzbogaconą o dwie gałki analogowe. W cenie oscylującej w granicach 320 złotych urządzenie to rzuca bezpośrednie wyzwanie swojemu największemu rynkowemu rywalowi – kultowemu, ale tańszemu modelowi R36S. Łącząc klasyczny wygląd inspirowany Game Boyem z nowoczesną łącznością, Anbernic tworzy nową definicję kieszonkowego retro grania.

Konstrukcja, ekran i jakość wykonania
Konsola charakteryzuje się świetną jakością wykonania z matowego, trwałego plastiku premium. Trzymając w dłoniach RG35XX Pro, od razu czuć przewagę nad R36S. Przyciski i krzyżak w Anbernicu działają cicho i miękko, podczas gdy R36S słynie z bardzo głośnych, wręcz irytujących plastikowych triggerów z tyłu obudowy.
Kluczową nowością w wersji Pro są dwie gałki analogowe umieszczone pod tradycyjnym krzyżakiem i przyciskami ABXY. Są wbudowane dość płasko, co ułatwia wkładanie konsoli do kieszeni. Choć dla niektórych graczy wklęsłe gałki w stylu Nintendo Switch z R36S mogą wydawać się nieco wygodniejsze, to ogólna ergonomia konstrukcji schodkowych triggerów L1/L2 i R1/R2 w Anbernicu wypada znacznie lepiej podczas dłuższych sesji.
Ekran IPS o przekątnej 3,5 cala i proporcjach 4:3 ma rozdzielczość 640 × 480 pikseli, co jest idealnym formatem pod retro klasyki. W Anbernicu zastosowano pełną laminację OCA (brak pustej przestrzeni między szybką a matrycą), co eliminuje odblaski i poprawia kąty widzenia. Warto jednak zauważyć, że choć ekran R36S nie ma pełnej laminacji, potrafi zaskoczyć nieco wyższą jasnością maksymalną w pełnym słońcu.
Wydajność i emulacja: Chip H700 vs RK3326
Pod maską Anbernic RG35XX Pro skrywa czterordzeniowy procesor Allwinner H700 z 1 GB pamięci RAM LPDDR4. To potężniejsza i nowocześniejsza jednostka niż przestarzały Rockchip RK3326 zastosowany w R36S (w połączeniu ze starszą pamięcią DDR3L). Ta różnica w specyfikacji technicznej przekłada się na realne korzyści w wymagających grach:
  • Systemy 8-bitowe, 16-bitowe oraz PS1: Oba urządzenia radzą sobie tutaj bezbłędnie. Klasyki z Game Boy Advance, SNES-a czy pierwsze PlayStation działają w pełnych 60 klatkach na sekundę. W grach z PS1, takich jak Medal of Honor czy Ape Escape, obecność analogów w obu konsolach diametralnie podnosi komfort zabawy.
  • N64 i Dreamcast: Tutaj Anbernic zaczyna uciekać konkurentowi. Większość gier działa płynnie, podczas gdy R36S na starszym procesorze łapie częste zadyszki i gubi klatki obrazu [O1].
  • PSP: Bardziej wymagające trójwymiarowe tytuły (np. God of War) na RG35XX Pro wymagają konfiguracji tzw. frameskipu, ale pozostają grywalne. Na R36S emulacja PSP ogranicza się wyłącznie do najmniej skomplikowanych gier 2D.
  • PortMaster: Wyższa moc Anbernica pozwala na znacznie stabilniejsze natywne uruchamianie lżejszych gier z PC (np. Stardew Valley czy Celeste) [O1].
Łączność i oprogramowanie – przepaść technologiczna
Pole, na którym Anbernic całkowicie dystansuje R36S, to moduły łączności. RG35XX Pro posiada wbudowane dwuzakresowe Wi-Fi oraz Bluetooth 4.2. Pozwala to na bezproblemowe pobieranie okładek do gier (scrapping), grę w sieci przez Netplay, bezprzewodowe aktualizacje oraz podłączenie słuchawek Bluetooth. R36S nie ma żadnego z tych modułów – aby uzyskać internet, trzeba dokupować i podłączać kłopotliwe zewnętrzne adaptery na kablu USB-C.
Dodatkowo Anbernic wyposażono w wyjście mini HDMI. Wystarczy jeden przewód, aby podpiąć konsolkę do telewizora, połączyć bezprzewodowego pada przez Bluetooth i zamienić kieszonkowego Game Boya w domową stacjonarną konsolę. R36S takiej funkcji nie oferuje w ogóle.
Fabryczny system operacyjny Anbernica (oparty na Linuxie) jest prosty i stabilny, choć pełnię skrzydeł rozwija po wgraniu systemów alternatywnych stworzonych przez społeczność, takich jak Knulli. R36S startuje z systemem ArkOS, który daje ogromne możliwości konfiguracji, ale bywa trudniejszy i mniej intuicyjny dla osób początkujących.
Plusy i minusy
  • Zalety:
    • Znacznie wyższa wydajność w grach 3D (N64, Dreamcast, PSP) niż w R36S [O1].
    • Wysoka jakość plastików oraz ciche, precyzyjne przyciski.
    • Wbudowane Wi-Fi oraz Bluetooth (brak konieczności używania adapterów).
    • Wyjście mini HDMI pozwalające na grę na ekranie telewizora.
    • Piękny, w pełni laminowany ekran IPS OCA.
  • Wady:
    • Wyższa cena zakupu w stosunku do ultra-taniego R36S.
    • Słaba czytelność wyświetlacza przy bezpośrednim świetle słonecznym.
    • Dołączona w zestawie karta microSD bywa awaryjna (standard w chińskich konsolach, zaleca się jej szybką wymianę).
Werdykt
Wybór między tymi dwoma urządzeniami sprowadza się do budżetu i oczekiwań. Jeśli szukasz urządzenia absolutnie najtańszego, a Twoim celem są głównie gry z czasów PS1 i starsze, R36S wciąż broni się ceną.
Jeśli jednak możesz pozwolić sobie na dopłatę około 100 złotych, Anbernic RG35XX Pro jest sprzętem o klasę lepszym. Oferuje znacznie wyższą jakość wykonania, wyższą wydajność w nowszych systemach, kulturę pracy przycisków oraz bezkompromisową łączność bezprzewodową i telewizyjną. To obecnie jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy budżetowy handheld retro z analogami na rynku.
Kup Anbernic RG35XX Pro (Ceneo.pl)
[Recenzja zawiera linki afiliacyjne które pomogą wesprzeć projekt ZmieszoTechPL. Konsolę kupiłem za własne pieniądze]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Karty graficzne na Ceneo